MaMorkowy debiut

Jest nas dwie – Diana i Monika, lat 30, rocznik ten sam. Charakterami i wyglądem różnimy się niczym dzień i noc. Dzięki temu uzupełniamy się, a wszelkie różnice dodają ciekawego smaczku naszym rozmowom i wspólnym działaniom.

Poznałyśmy się mając lat kilka, stawiając dumnie czoła przedszkolnemu życiu. Do dziś, z łezką w oku, wspominamy wspólne oglądanie bajki „Kapitan Planeta”,a jakiś czas temu Monika odkopała z domowego archiwum nasze wspólne zdjęcie z jej 7 urodzin. I wtedy zdałyśmy sobie sprawę ile lat już minęło, jak wiele przeżyłyśmy, jak nasze drogi raz się rozchodziły, aby ponownie się ze sobą zejść. I tak oto, w jakiś magiczny sposób, nasze życie znalazło się w niemal identycznym miejscu.

Rodzina. Obie w tym samym roku, z zaledwie 5 miesięczną różnicą, urodziłyśmy nasze największe Skarby i, żeby nie zabrzmiało to zbyt górnolotnie, największe dla nas szczęście. O tym, jak odmieniło to nasze życie, postrzeganie świata i siebie samych, z pewnością poruszymy jeszcze nie raz na tym blogu. Bardzo fajnym motywem jest to, że niemal jednocześnie przechodzimy dokładnie przez to samo, w tym samym czasie. O tyle dla mnie lepiej, że Monika, jako pierwsza doświadcza pewnych etapów rozwojowych swojej córci i tylko słucham i notuję, kiedy i czego mogę się spodziewać po swojej latorośli. Ale dzieci są różne, różniste i nawet moja Mała potrafi mnie wbić ze zdumienia w fotel, kiedy ni stąd ni zowąd zaczyna np. raczkować! ;-)

Ale wracając do nas. Mieszkamy w kompletnie różnych miejscach. Monika w Warszawie, a ja na dalekiej obczyźnie, w Szkocji. I znów zadajemy kłam twierdzeniu, że na odległość przyjaźń nie jest możliwa. Jest, tylko trzeba chcieć i wkładać w nią starania. Nie widujemy się często i gęsto, ale staramy się wykorzystywać możliwości ogólnie i powszechnie dostępnego transportu i łączności telefonicznej oraz internetowej.

I właśnie te drobne elementy, jak odległość i nasz kontakt, i te duże, jak nasze dzieci i rodzina sprawiły, że pomyślałyśmy, by przelewać nasze codzienne trudy, pomysły i spostrzeżenia do wspólnie prowadzonego bloga. Takie połączenie rozrywki, czasu dla siebie, ale też ciekawostki dla innych mam, które doskonale wiedzą, o czym piszemy. Ciekawie będzie spisywać nasze różne spostrzeżenia, uwagi, metody i odkrycia względem naszych córek i nas samych. Niewątpliwie, zmieniłyśmy się od momentu stania się mamą i zapewne wciąż wiele zmian przed nami. Czy na lepsze, czy na gorsze, okaże się. Fajnie będzie stawiać się wspólnie do pionu, kibicować sobie nawzajem i dodawać sił :-)

Dlaczego M’amore? Bo jesteśmy Mamami Madzi i Mii. Madzia urodziła się w styczniu, Mia w maju. Litera M jest nam zatem wyjątkowo bliska, budzi w nas miłe skojarzenia. Do tego przepełnia nas Miłość do dziewczynek. Wszystkie te składniki połączone w jedno, tworzą piękną całość. Wracając jeszcze myślami do gorących i pięknych Włoch… ale o tym, dlaczego o nich wspominam, może innym razem ;-)

Zapraszamy w nasze skromne mamino-córeczkowo-parentingowe progi. Rozgośćcie się wygodnie i porozmawiajmy. Razem z Moniką nieustannie szukamy pomysłów, inspiracji, natchnienia. Szukajcie ich razem z nami :-)

MaMorkowe mamy w pełnej krasie :-)

6 responses to “MaMorkowy debiut

  1. przyszłam się przywitać, więc pewnie zacznę się rozpisywać, jak coś nowego się tutaj pojawi :D przytulnie już tutaj jest!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s